Ukradli mi auto. Ubezpieczyciel zażądał kluczyka i…

Ubezpieczyciel zażądał kluczyka… moje kłopoty dopiero się rozpoczęły. Dlaczego? Na początek okazało się, że muszę oddać kluczyk i kartę pojazdu. A jak ktoś nie ma, bo np. karta leżała w aucie? A co jeśli miałem dwa kluczyki, ale jeden zgubiłem? Przeczytaj, jak wiele rzeczy ma wpływ na to czy dostaniesz odszkodowanie po kradzieży pojazdu.

O tym jak ważne jest OWU w Autocasco, kierowca przekonuje się zwykle w najmniej odpowiednim momencie czyli gdy przyjdzie do zgłaszania szkody. Hipotetyczna (na szczęście) sytuacja: skradziono mi auto. Szczęście w nieszczęściu, że miałem Autocasco, to przynajmniej otrzymam odszkodowanie. Stop! Nie tak szybko. Gdzie jest powiedziane, że odszkodowanie masz już w kieszeni? Czy spełniłeś wszystkie warunki? Kluczyki są? W ilości zgłaszanej przy podpisywaniu polisy? Oryginalne?

Nie ma kluczyków ani karty pojazdu

Fatalna opcja. Szanse na odszkodowanie znikome. Jeżeli zgubiłeś kluczyki i kartę pojazdu, a tego nie zgłosiłeś ubezpieczycielowi, podczas gdy jest to obowiązkowy wymóg w umowie do otrzymania odszkodowania, uzyskasz jasną odpowiedź: sam jesteś sobie winien. A jeśli ukradli ci auto w czasie gdy wysiadłeś z niego na chwilkę by wyciągnąć pieniądze z automatu, kluczyk był w stacyjce a karta na półeczce w pojeździe, to nie licz na miłosierdzie w zakładzie ubezpieczeń. Tam mogą to nazwać rażącym niedbalstwem (chyba że sąd po rozpatrzeniu sprawy zdecyduje inaczej).

Mam kluczyk, ale inny…

Każdemu może zgubić się kluczyk. Sam gubię mnóstwo rzeczy np. w ostatnim roku dwa razy zgubiłem pendrive’a. Co prawda jeden zwyczajnie wpadł mi do wiaderka z wodą (długa historia), ale drugi gdzieś przepadł. Dlatego na wszelki wypadek postanowiłem dorobić sobie drugi kluczyk do auta. Tymczasem… dorobienie klucza po pojazdu musi zostać zgłoszone ubezpieczycielowi. Bo nie daj, Boże, ukradną ci samochód, a zakład ubezpieczeń po wykryciu, że bez ich wiedzy dorobiłeś sobie nowy kluczyk, odmówi ci wypłaty odszkodowania.

Były dwa kluczyki, został jeden…

Przy kupnie polisy Autocasco dysponowałem dwoma kluczykami. W międzyczasie zgubiłem jeden z nich. Na szczęście został mi drugi, więc spokojnie jeździłem dalej. Ubezpieczyciel nic nie wiedział. Niestety jakieś zbiry ukradły mi ukochanego Golfa. W zakładzie ubezpieczeń dowiedziałem się, że odszkodowanie mi się nie należy, bo przecież liczba kluczyków się nie zgadza. Zgubiłem. Nic nam o tym nie wiadomo. No właśnie.

autocasco kradziez kluczyków

Oryginalny kluczyk, a nie podróba

Istnieje jeszcze jeden problem. Często przy Autocasco deklarujemy posiadanie oryginalnego kluczyka od producenta pojazdu. Mówimy to w dobrej wierze, ale… Nasze auto nie jest prosto z salonu, kupiliśmy trzyletni samochód na giełdzie. Nigdy nie poddawaliśmy w wątpliwość oryginalności kluczyka. Do czasu. Ukradli nam auta. Oddajemy ubezpieczycielowi kluczyk i inne potrzebne dokumenty. Czekamy na odszkodowanie, lecz dostajemy odpowiedź odmowną. Bo kluczyk nie był oryginalny tylko dorobiony. Poprzedni właściciel musiał go zgubić. Towarzystwa ubezpieczeniowe nie wierzą klientom na słowo.

Jednym słowem, zanim podpiszesz Autocasco:

  • dokładnie przestudiuj OWU
  • zawsze pamiętaj o poinformowaniu ubezpieczyciela o dorabianiu kluczyka
  • przy kupnie pojazdu upewnij się co do historii kluczyków i innych (dla przezornych: zleć ekspertyzę kluczyka).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *